Programy partnerskie - zarobki
Jak zarabia się w Internecie na programach partnerskich.

Manipulant.pl – krok po kroku

● Pomysł na stronę:

O tym, skąd się wziął pomysł na tę stronę, możesz poczytać tutaj.

● Domena:

Tutaj co do domeny mam taką jedną myśl – nie myśl o tym za
długo, jak na jakąś nazwę wpadniesz, rejestruj – bo szkoda czasu.
Wbrew temu, co piszą, że ważna jest nazwa itd. – praktyka
dowodzi jednak, że każdą nazwę da się wypozycjonować, choćby
wspomniany już dziś osiagacz.info.
Ponadto musisz wiedzieć jeszcze o jednym: wyszukiwarki takie
jak Google premiują wiek domeny! Za lepsze są uznawane
strony, które działają dłużej – strony te są uznawane za bardziej
pewne, niebędące chwilowym wybrykiem. Tak więc im
krócej się zastanawiasz nad rozpoczęciem działania, tym dla
Ciebie lepiej.

● Hosting:

Tutaj radzę na sam początek wybrać coś taniego i działającego,
jak choćby webd.pl. Przynajmniej ja to wybieram, jak mam tanio
coś działającego zrobić.


● CMS:

Wgrywamy WordPressa, no, przynajmniej ja wgrałem, są tacy,
co wolą Joomlę i inne tym podobne. Mnie jednak spodobał się
WordPress, ze względu na swą prostotę i prostą logikę konstrukcji
(w kilka minut pojąłem, o co biega, w Joomli mi znacznie
gorzej szło).

● Dostosować CMS:

Wgrałem jeszcze trzy pluginy do WordPressa: Meta Tag Generator
1.1 (do robienia meta tagów), Related Posts (do robienia
listy podobnych artykułów pod artykułami), no i Akismet (antyspam).
CMS-y mają tę dodatkową zaletę, że jeśli chcemy zwiększyć
ich funkcjonalność, najczęściej możemy zasięgnąć porad
społeczności internetowych użytkowników tego samego programu.
A jakby tego było mało, najczęściej istnieją już
gotowe rozwiązania na dany problem w postaci wtyczek (pluginów).

● Skórka:

Szukamy ładnej i prostej do modyfikacji skórki, ja znalazłem
SandBoxa.


● Grafika – przystrajanie:

Teoretycznie ten punkt można pominąć, ale w praktyce daje on
wiele satysfakcji. No i niestety zajmuje dużo czasu. W każdym
razie wziąłem w obroty GIMP-a i kilka fotek z sxc.hu (z odpowiednimi
licencjami + ewentualny kontakt z autorem). Puściłem
jeden gradient, na nim jakieś napisy, znalazłem jeszcze
opcję rysowania kółek i robienia cienia, no i wyszło, co wyszło
(wiele więcej opcji w Gimpie nie znam).
Najgorzej było to wszystko do skórki powrzucać, bo ta skórka
nie jest na tabelkach, ale na DIV-ach i CSS-ie (ci ludzie kochają
mi życie utrudniać, tabelki były proste i działały wszędzie tak
samo, a ten CSS działa jak mu się żywnie podoba – w zależności
od przeglądarki), no ale metodą prób, błędów i Google search
sobie poradziłem.

● Treść:

Na sam początek rzecz jasna artelis.pl, artykularnia.pl, fragmenty
ebooków z ZM, ostatnio doszły do tego także filmiki video.
W przyszłości planuję jeszcze dołożyć opisy książek papierowych
z jakiegoś PP księgarni.
O treści własnej też pomyślę – ale to za jakiś czas, jak mnie wena
twórcza najdzie.
Aha, treści zdobię obrazkami z sxc.hu, by to wszystko jakoś tak
ładnie wyglądało.

● Biuletyn:
Zakładam biuletyn na freebocie – nie będą się przecież przemęczał
i szukał jakiegoś skryptu!
● Pozycjonujemy:
Jeżeli to można nazwać pozycjonowaniem, to wrzucam na
szybko 5 wpisów dziennie na linkiseo. Wpisuję także kanał RSS
do katalogów RSS. Bawię się też w google sitemaps, wrzuciłem
tam link do kanału RSS, zamiast do mapy strony… bo mi się
nie chce jej robić. Jakoś zadziałało :)
O dalszym pozycjonowaniu pomyślę kiedy indziej – na daną
chwilę chcę, by strona już działała.
Tym samym w niecały dzień zrobiłem to, co planuję zrobić od dwóch
tygodni, Michał od kilku miesięcy, a Piotr od ponad pół roku...
Proste? Nic więcej nie trzeba, by strona działała w ramach PP. No,
nic więcej poza jej aktualizacją od czasu do czasu, no i rzecz jasna
dodaniem reklam, czym się kolejnego dnia zająłem.
Odpowiem teraz na pytanie:

Ile dni trzeba, by zrobić stronę?

Odpowiedź:


Kilka miesięcy lub lat rozmyślania i jeden dzień intensywnej
pracy!

Strona o budowaniu domów skazana na sukces!

Przeglądam właśnie nasze polskie strony z artykułami do przedruku:
www.artykularnia.pl i www.artelis.pl. Całkiem tam ładnie urósł dział
Dom i Ogród… – wykorzystam to. Zarobię coś na sprzedaży projektów
z programu partnerskiego www.TwojProjekt.pl (dostępnego na
platformie PP www.proparter.pl).
Robię stronkę o budowaniu domów.
- Czy ja się znam na budowaniu domów?
- Pojęcia o domach nie mam, lecz kompletnie mi to nie przeszkadza.

Temat mojej strony?

Jak się domyśliłem, stron o projektowaniu, budowaniu domów dużo
już w Internecie siedzi… Szukam więc swojej małej niszy. W tym celu
wszedłem na stronę Google AdWords Keyword Tool External, a tam
najpierw wpisałem hasło budowa domów i wyskoczyło mi coś takiego:

Źródło: https://adwords.google.com/select/KeywordToolExternal
Wpisuję teraz w Google po kolei te hasła i szukam tego, na które jest
najmniej wyników wprost pasujących do danej frazy. Muszę powiedzieć,
że całkiem dużo stron z tej tematyki w Internecie już jest… ale
jest też kilka haseł wolnych, jak choćby np.: budowa domu koszty,
budowa taniego domu, budowanie domów (ach, ten polski język
i odmiana słów), ile kosztuje budowa domu itd.
Wpisałem jeszcze do tych statystyk inne podobne hasła… znajdując
między innymi takie hasła z niewielką ilością dokładnie „frazowo”
odpowiadających im stron, jak: plany domu, projekt domów, katalog
domów, ciekawe projekty domów, najciekawsze projekty domów,
nowe projekty domów, nowoczesne projekty domów, projekt
domu jednorodzinnego, projekty domów Białystok, projekty domów
bliźniaczych, projekty domów dwurodzinnych, projekty domów
kosztorys, projekty domów podpiwniczonych, projekty domów
z basenem, projekty domów z garażem, projekty domów

z piwnicą, projekty domów z poddaszem użytkowym, typowe projekty
domów…
Dużo tego!
No, niby miało być wiele stron o budowaniu domów… A i tak znalazłem
coś dla siebie do wykorzystania. Kilka z tych haseł wykorzystam.
Przy okazji szukania tych haseł, zajrzałem na różne strony o tej
tematyce i co nieco o domach się już nauczyłem, by mieć jakiekolwiek
pojęcie.

Zakładam stronę

Na nazwę mojej strony wybrałem takie najbardziej uniwersalne
z tych znalezionych nisz, a więc: plany domów. Zrobiłem też nową
subdomenę na posiadanym już koncie hostingowym www.plany-do -
mow.ministrona.pl (rzecz jasna dla oszczędności kosztów, by nie kupować
kolejnej domeny i kolejnego hostingu).
Teraz na szybko czas na jakąś prostą stronę WWW, mam do wyboru:
zrobić samemu lub skorzystać z jakiegoś gotowego szablonu. Wybrałem
drugą opcję, wpisałem w goglach „free templates architecture”,
tym samym znalazłem kilka ciekawych pozycji.
Skorzystam z serwisu www.freewebsitetemplates.com, odpowiada
mi to, co napisali w terms of use (mogę używać jak chcę – nawet modyfikować,
nawet linka do siebie zwrotnego nie chcą, ale i tak
umieszczę w ramach podziękowań).
Pasowały mi do tematyki te projekty:

1. http://www.freewebsitetemplates.com/preview/architecture2
2. http://www.freewebsitetemplates.com/preview/template22/
3. http://www.freewebsitetemplates.com/preview/architecture/
Wybrałem ten trzeci, ściągam go i oglądam, co jest grane. Jak widać
– wszystko super pocięte jak trzeba, arkusz stylów CSS – nic teraz
nie pozostało, tylko zapełnić swoją treścią.

Zamiana na PHP

Zamieniłem jeszcze tylko szablon na plik PHP i podzieliłem jego
zwartość na menu górne, boczne, stopkę itd., tak by później łatwiej
było wprowadzać zmiany.
Inaczej rzecz biorąc – wrzucam pewne elementy, które później potencjalnie
będę chciał zmieniać jednocześnie na każdej podstronie,
do osobnych plików.
W praktyce wygląda to tak:
W szablonie mam taki kod:


- odpowiada on za zawartość górnego fragmentu głównej części
strony. Tymczasowo nic tam nie ma, jednakże możliwe, że
za jakiś czas będę chciał tam umieścić baner z jakiegoś
programu partnerskiego.

Wrzucam więc tę zawartość do pliku body-top.PHP, wstawiając
w to miejsce taki kod:

- od tej chwili zmieniając zawartość pliku body-top.PHP –
zmieniam ten fragment kodu na każdej podstronie całego serwisu.
Więcej o funkcji include znajdziesz tutaj:
http://pl2.PHP.net/manual/pl/function.include.PHP
Zamiana na PHP w tym wypadku ma za zadanie wyłącznie późniejsze
ułatwienie edycji. Rzecz jasna można sobie bez tej zamiany poradzić.
Nie podoba mi się jeszcze rozszerzenie .php – dla wyszukiwarek takich
jak Google sugeruje ono, że jest to strona ze zmienną zawartością
(może to negatywnie wpływać na jej pozycję w długim okresie).
Dodałem więc do katalogu głównego plik .htaaccess.
nazwa: .htaccess
zawartość pliku:
RewriteEngine On
Options +FollowSymlinks
RewriteRule ^(.+)\.html$ $1.PHP [L]
Więcej o działaniu plików .htaccess znajdziesz tutaj:

http://home.pl/pomoc/funkcje/htaccess/rewrite
Dzięki temu niewielkiemu zabiegowi mogę teraz linkować moją stronę
i podstrony, używając rozszerzenia .html, mimo że pliki w rzeczywistości
mają rozszerzenie .php.

Czas na zawartość strony

Teraz cała sztuka polega na tym, aby odpowiednio zapełnić całą stronę
różnymi treściami tematycznie związanymi z domami. To, co mogę
– modyfikuję, tak by podkreślić co ważniejsze dla wyszukiwarek
hasła znacznikami i

,

.
Inaczej mówiąc, tworząc treści, nieustannie korzystam z KeywordTo -
olExternal.
W ramach dodatkowych treści na stronę wykorzystuję to, co znajdę
na stronie www.TwojProjekt.pl, jak i we wspomnianych serwisach
z darmowymi artykułami, a także w innych tematycznie powiązanych
programach partnerskich, przykładowo www.doradca-kredytowy.pl
(to, co mogę – kopiuję, to, czego nie mogę – nie kopiuję – najpierw
czytam – uczę się, a potem próbuję coś napisać swoimi słowami).
Ważne: pamiętam, by na każdej podstronie serwisu zmieniać
parametry title, description i keywords.
Treści dodatkowo zdobię ilustracjami z www.sxc.hu – rzecz jasna tylko
tymi, których licencja na to pozwala.


Podstrona: Wystrój wnętrz domu

http://plany-domow.ministrona.pl/malowanie-wnetrz.html
Tutaj umieściłem reklamę ebooka z programu partnerskiego Złotych
Myśli (pod żadnym pozorem nie ograniczam się nigdy do jednego
programu partnerskiego), tematycznie związanego z budownictwem:
„Remont w praktyce: malowanie” (www.remont-malowanie.zlote -
mysli.pl).
Teoretycznie mogłem skopiować gotową ofertę z reklamą z tej strony
– nie zrobiłem tego jednakże, bo nijak mi tematycznie nie podchodziła
pod budowanie domów. Dlatego też napisałem coś od siebie,
pogrubiając co ważniejsze dla wyszukiwarek słowa.
Aha, skopiowałem z oryginalnej strony ofertowej tę wyliczankę od
pauzy, wprowadzając rzecz jasna małą, marketingowo ważną zmianę:
Zamiast:
Jak malować na drewnie, metalu, ceramice, szkle i tkaninach?
Umieściłem:
– Jak wykonać malowanie na drewnie?
– Jak wykonać malowanie na szkle?
– Jak wykonać malowanie na ceramice?
– Jak wykonać malowanie na tkaninach?

Niby taka niewielka zmiana… lecz bardzo zyskowna w praktyce. Więcej
ludzi pyta Google o malowanie na szkle niż o to, jak malować
na szkle.

Podstrona: Dom porady

http://plany-domow.ministrona.pl/dom-porady.html
Ta podstrona ma być poświęcona przedrukowanym artykułom – tylko
dlaczego nie nazwałem jej zwyczajnie „Artykuły”?
Odpowiedź jest prosta: mało kto będzie szukał w Internecie hasła
„budownictwo artykuły” czy też „dom artykuły”, jak już czegoś będzie
szukać, to „artykuły budowlane” – lecz wątpię, by wpisując to hasło,
ktoś szukał treści do czytania…
Natomiast hasła „dom porady”, jak i „porady budowlane”, są dosyć
popularne, dlatego też tak tę podstronę nazwałem.
Wracając do zawartości tej strony, umieściłem tu spis artykułów dostępnych
w serwisie, lecz uwaga – nie umieściłem samych linków.
Umieściłem linki i „zajawki artykułów” – wyszukiwarki nie lubią
zwykłych spisów linków, dlatego lepiej umieszczać pomiędzy linkami
jakąś porcję tekstu.
Jako że tych artykułów jest trochę, podzieliłem je na kategorie – będzie
więcej podstron, głębsza struktura strony – co może być pomocne
w pozycjonowaniu. Nazwy kategorii wybrane oczywiście przy pomocy
narzędzia Google do Keywords.

Dodatkowo do każdego artykułu z osobna szukam przy jego pomocy
odpowiedniej nazwy (popularnego hasła, tematycznie związanego
z artykułem) – która wyświetla się w znaczniku H1 w lewym rogu.
Każdy artykuł opatruję oczywiście osobnymi parametrami title, keywords
i description – a w samej treści pogrubiam niektóre popularniejsze
słowa.

Podstrona: Hipoteka

Tę podstronę poświęciłem na program partnerski www.doradca-kre -
dytowy.pl (możesz zarejestrować się w www.propartner.pl). Jak budujemy,
dom to trzeba mieć na niego pieniądze :)
Napisałem tu kilka słów o kredytach – pogrubiając rzecz jasna co
ważniejsze. Dodałem też dwie podstrony hipoteka i kredyt hipoteczny.
Materiał na te strony wziąłem z polskiej Wikipedii http://pl.wiki -
pedia.org/wiki/Strona_główna (można korzystać podając link do
źródła – więcej informacji na ten temat tutaj).
Dodałem też podstronę kredyt hipoteczny kalkulator, gdzie ładnie
rozpisałem to, co znajduje się na stronie www.doradca-kredytowy.pl.
Tutaj oczywiście mało świadomy internauta zaraz przeniesie się na
strony Centrum Doradztwa z moim linkiem partnerskim.
Na każdej z tych podstron zachęciłem internautę do przelania na
moje konto 10 zł ;) Umieściłem taką niewinną, rzucającą się w oczy
zachętę do wypełnienia formularza kontaktowego w tym programie
partnerskim (za co płacą 10 zł).
„Zobacz także:” – ot, taki mały myk marketingowy zastosowałem na
tej stronie na dole. Niby niewinny początek artykułu, ale jakby ktoś

zdecydował się rzeczywiście „zobaczyć to także” – przeniesie się także
na strony objęte programem partnerskim, aplikując mój plik cookies.

Strona Główna: Plany Domów

http://plany-domow.ministrona.pl/
Pewnie zastanawiasz się, dlaczego w takiej kolejności… Najpierw
podstrony, a teraz strona główna: plany domów.
Sprawa jest prosta, przed rozpoczęciem budowania strony o budowaniu
domów nie wiedziałem wiele – teraz, po przeczytaniu kilkunastu
artykułów, odwiedzeniu serwisów konkurencyjnych, coś już
wiem, akurat w tym wypadku nie na wiele mi się to przydało, ale
w innych przypadkach dobrze jest najpierw dobrze rozeznać się w temacie.
Wracając do tej strony głównej, wypada tu napisać jakiś ładny tekst
sprzedażowy – aby sprzedać jakiś projekt.
Zajrzałem więc jeszcze raz na stronę www.TwojProjekt.pl, by zobaczyć,
co tam oferują itd.
Następnie napisałem coś od siebie, podkreślając przede wszystkim
korzyści, jakie znalazłem na tej stronie, używając oczywiście pogrubionych
słów kluczowych…
Jeśli w tym wypadku brak Ci weny twórczej, proponuję – otwórz inne
strony WWW, gazetę, okładki książek – poszukaj także miejsc,
gdzie próbują człowieka namówić do kupna czegoś. Przeczytaj kilka

takich tekstów – wypisując te zdania, te frazy, które według Ciebie
były najbardziej przekonujące do skorzystania z oferty. Następnie
tekst trzeba zgrabnie zebrać w jedną całość, dopisać coś od siebie
i gotowe.
WAŻNE: pamiętaj w tym wypadku o podkreślaniu korzyści
dla klienta!

Boczne menu

Pozostało mi jeszcze boczne menu do zagospodarowania.
Zrobiłem tam użytek z wyszukiwarki projektów w połączeniu z wcześniej
znalezionymi przy pomocy Google niszowymi frazami kluczowymi
typu: dom z basenem itd.
Jeszcze tylko małe pozycjonowanie strony...
Czy coś na tej stronie zarobię?
Nie wiem. Dotychczas na podobnych projektach zarabiałem, wiem
za to coś innego, znacznie ważniejszego. Wiem, że nigdy nie dowiem
się, czy na stronie zarobię – dopóki tej strony nie zrobię.
Mam teraz pytanko małe:
Czy wchodząc na stronę: www.plany-domow.ministrona.pl zauważysz,
że autor tej strony nie ma zielonego pojęcia o budowaniu domów?

Tak właśnie działa marketer, sprzedawca – przychodzi do niego
klient-producent i mówi:
– Sprzedaj mi to pan…
Sprzedawcy nic nie pozostało – poza znalezieniem sposobu na sprzedaż…
W programach partnerskich praca polega właśnie na tym… Przychodzi
do nas właściciel firmy i mówi:
– Sprzedajcie mi to.
A my, partnerzy, sprzedajemy – bawimy się w sprzedawców, w specyficznym
środowisku, jakim jest Internet.

Fragment ebooka "Programy partnerskie w praktyce"
















0 komentarze:

Prześlij komentarz

Kup taniej!

Tysiące tanich przedmiotów!

Tysiące tanich przedmiotów!



Sprawdź to!


Znasz to?

Nowość!

Daje do myślenia...

Efekt-Motyla.png