W Internecie polecanie produktów i nowych współpracowników ma zalety,
lecz także pewne wady. To, kto przyprowadził klienta na stronę firmy,
jest zwykle rozpoznawane poprzez nadany numer (tzw. ID lub login).
Jeśli nastąpi sprzedaż, oprogramowanie PP nalicza prowizję wg rozpoznanego
numeru ID. Co jednak, jeśli wcześniej lub później inny współpracownik
sprowadzi(-ł) tę samą osobę na stronę sprzedawcy?
Dalej. Co w sytuacji, gdy jest osoba, którą sprowadziłeś na daną stronę,
lecz nie dokonała ona zakupu w tym czasie, lecz dopiero po tygodniu zdecydowała
się na transakcję? Czy sądzisz, że będzie wpisywała w adresie
przeglądarki:
http://www.Twojastrona.com/cgi.bin/aff.pl?
categorie=ksiazki&podkategoria=beta
Czy też po prostu wpisze: http://www.Twojastrona.com?
Niezaawansowane systemy partnerskie nie mają mechanizmów rozgraniczających
takie sytuacje, co skutkuje ekstra zyskami dla firmy wynikającymi
z braku naliczenia prowizji osobie, która przecież przyczyniła się do
dokonania sprzedaży. Aby było uczciwie, program partnerski powinien
stosować:
Śledzenie poprzez Cookies
Ta metoda identyfikowania odwiedzających i dealerów ma wiele zalet,
choć także pewne minusy.
Jeśli program partnerski używa cookies do identyfikacji, to nadaje Ci
URL, np.; www.twojadomena/?12345 . Numer na końcu to numer identyfikacyjny
partnera (Twój). Jeśli ktoś za pomocą tego adresu odwiedzi
stronę programu partnerskiego, system zapisze mu na komputerze cookie
z numerem identyfikacyjnym.
W ten oto sposób, gdy wróci później za trzy dni czy też trzy lata (nawet
gdy użyje innego adresu, aby odwiedzić strony) to zostanie zidentyfikowany
i właściwy sprzedawca otrzyma swoją prowizję.
Powinieneś także wiedzieć, że cookies umożliwiają śledzenie rutyn zachowania
odwiedzających Twoje strony domowe. Wiadomo, jaką drogą
idą, dokąd zmierzają, a więc jakie strony preferują, czy też jakich unikają.
Daje to możliwość przeprowadzania analizy stron, ich funkcjonalności,
czy też jej braku i wprowadzania niezbędnych poprawek czy zmian.
Jeśli więc odwiedzający trafi na stronę programu partnerskiego np. przez
Twój banner, to pierwsze, o co oprogramowanie „zapyta” przeglądarkę,
to czy posiada już cookies do tych stron. Jeśli odpowiedź jest „nie”, to
program przydziela mu cookie z Twoim numerem identyfikacyjnym.
Jeśli opuści te strony, to zabiera ze sobą ten kod, aby wracając nawet po
długim czasie, być właściwie zidentyfikowanym i abyś otrzymał należną
Ci prowizję.
Jest to więc uczciwy system dla sprzedawców i dlatego też jedną
z pierwszych rzeczy, jakie powinieneś sprawdzić w interesującym Cię programie,
jest fakt, czy system używa cookies!
Jedynymi znanymi mi na dzień dzisiejszy programami partnerskimi, które
poszły jeszcze dalej, jest cnebPoints oraz Złote Myśli.
Najbardziej niespotykanym tu elementem jest fakt, że program wynagradza
osobę, która bezpośrednio poleciła klienta oraz osobę, która wcześniej
skierowała klienta do oferty, co nie poskutkowało jednak sprzedażą.
Zasadniczo odróżnia to te programy od tradycyjnych systemów wielopoziomowych
(MLM), gdzie wynagradza się osobę bezpośrednio polecającą, i
osobę, która poleciła osobę polecającą. Ta druga osoba zazwyczaj nie
bierze aktywnego udziału w sprzedaży ani w szkoleniu osób „pod sobą” –
zwykle więc pieniądze są nieuczciwie dzielone. A co to Ciebie obchodzi?
Jeśli system nie będzie dobrze dzielił prowizji, szybko może zbankrutować.
Fragment ebooka "Zostań superpartnerem!"



Prześlij komentarz