W tak zwanym międzyczasie, czyli między II a III częścią tego poradnika,
napisałam inny poradnik – motywacyjny. Nosi on tytuł „Silna
kobieta” (pierwsze wydanie nosiło tytuł „Stań się kobietą sukcesu”).
Wskutek zastanawiania się nad problemami kobiet i ich brakiem
motywacji do działania, zupełnie nieświadomie, sama się zmotywowałam.
Uświadomiłam sobie, jak długą drogę przeszłam po to, żeby
poprawić swój los i jak bardzo go poprawiłam. Satysfakcja tak mnie
wypełniła, że zabrałam się, z nową energią, do zmian, mających mnie
doprowadzić do kolejnych sukcesów.
Przypadkowe problemy z wysłaniem e-mailem do wydawcy załącznika,
zawierającego omawiany nowy poradnik, spowodowały, że nauczyłam
się czegoś zupełnie nowego dla mnie. Okazuje się, że w sieci
istnieją takie serwery, do których możesz wysłać dowolny tekst i natychmiast
otrzymasz w zamian link, kierujący do Twojego tekstu.
Umieszczając link na swojej stronie www, możesz upublicznić dowolną
informację. To wszystko odbywa się za darmo i, z pewnością,
rozwiązuje problemy ze skrzynką pocztową. Poza tym osoby niemające
dostępu do linku, nie mogą przeczytać owego tekstu. Pokazujesz
go tylko temu, komu chcesz albo wszystkim. Fajne, co? Znowu nauczyłam
się czegoś nowego. Zmiany przez duże „Z”. Niestety serwer,
z którego korzystałam, już nie istnieje (w 2009 roku), więc musisz
poszukać czegoś innego w sieci. :-)
Postanowiłam zmienić prawie wszystko. Zaczęłam od bloga. Zlikwidowałam
go, a lepsze teksty umieściłam w nowym poradniku motywacyjnym,
gdzie o wiele lepiej spełniają swoją funkcję. Na mojej stronie www, i nie tylko, zgromadziłam, przez blisko rok, sporo różnych tekstów. Kiedyś pewnie zlikwiduję istniejącą stronę, a szkoda
byłoby mi nie wykorzystać mojej pracy. Doszłam do wniosku, że
wcześniejszy blog nie satysfakcjonował mnie do końca, dlatego
w żadnej publikacji nie podawałam do niego adresu. Teraz będę tworzyć
nowy blog tematyczny, a raczej dwa, wzajemnie powiązane:
- oczywiście blog związany z bibliotekarstwem, bo to mój zawód
- blog motywacyjny związany z moją osobistą misją naprawy
świata.
W związku z powstaniem bloga o tematyce bibliotekarskiej umieściłam
na nim teksty z działu „biblioteka”, dotyczące tego tematu.
Zmieniałam dzięki temu położenie Biuletynu Rebeki, teraz znajduje
się, w opróżnionym wcześniej, dziale „biblioteka”. To zgodne z przeznaczeniem
– biuletyn jest do czytania. Przedtem był w dziale „pobieralnia”,
a przecież go nie rozdaję w chwili obecnej. Trzeba myśleć!
Zmiany idą więc w dobrym kierunku, jak sądzę.
Czas potraktować sprawę poważnie i zacząć wreszcie porządnie zarabiać.
Po cichu liczę na to, że uda mi się wejść do grupy najlepiej zarabiających
Partnerów. Taki mam cel! Zmiany przez duże „Z”, to początek
realizacji planu. Jak pisze K. Abramek: „...jest to biznes, więc
to musi się opłacić”.
Fragment ebooka "Moje początki w programach partnerskich"



Prześlij komentarz